piątek, 21 września 2018

Nowe projekty eTwinning

Klasy 1a i 5a już rozpoczęły swoje projekty eTwinning. Niedługo dołączy do nich klasa 4a.

W tym roku szkolnym piszemy i ilustrujemy bajki, poznajemy język sztuki, a także chronimy świat przed zalewem plastiku :):):)

Śledźcie nasze dokonania na stronach projektów:

Plastic Pollution (klasa 1a)
https://twinspace.etwinning.net/69052

ART EXCHANGE (klasa 4a)
https://twinspace.etwinning.net/67891

Write, illustrate and publish (klasa 5a)
https://twinspace.etwinning.net/68726

Pozdrawiamy,
Drużyna eTwinning:
Anna Wojciechowska-Kot, Monika Flak, Ewa Rozmarynowska-Kaliniak 

piątek, 7 września 2018

Dzień Dobrych Wiadomości

Drogi Czytelniku,

witam Ciebie w kolejnym roku szkolnym. Życzę uśmiechu, cierpliwości, radości z odkrywania świata, miłych chwil spędzonych w gronie rówieśników. Pamiętaj, że po długim tygodniu wytężania szarych komórek nic nie odstresuje Cię lepiej niż dobra książka :) :) :)
 
                                                                                                                           Do zobaczenia wkrótce, 
                                                                                                                           Twoja Biblioteka

PS Jutro obchodzony jest w Polsce Dzień Dobrych Wiadomości i takich wiadomości życzę Tobie przez cały rok!


środa, 20 czerwca 2018

Wakacyjnie... Sentymentalnie... :)

Drogi Czytelniku,

minął kolejny rok nauki, we wrześniu wrócisz do szkoły trochę większy, starszy i pewnie bardziej poważny... 

Życzę Ci wielu wspaniałych przygód, bezpiecznych zabaw na świeżym powietrzu, ciekawych nowych znajomości, może pierwszej szalonej miłości :)

Wracaj zdrów i wypoczęty, a tymczasem pakuj plecak (żeby mi tam chociaż jedna książka była!) i ruszaj w drogę...

Twoja Już Tęskniąca Biblioteka




wtorek, 12 czerwca 2018

Bookcrossing 2018

Drogi Czytelniku,

już po raz kolejny uczniowie klas czwartych i piątych uczestniczyli w Święcie Wolnych Książek, organizowanym przez Bibliotekę Publiczną Miasta i Gminy w Bogatyni oraz naszą szkołę. Wymieniali się książkami z rówieśnikami ze Szkół Podstawowych nr 3 i nr 4, wypełniali mapy myśli, a także mogli zagrać w grę z kodami QR.

Pozdrawiam,
Twoja zakodowana Biblioteka






























środa, 30 maja 2018

A to moja bajka właśnie... - Oliwia Malcow, klasa 4a

Kociaczki wełniaczki

     Dawno, dawno temu w małym domku niedaleko lasu żyły sobie trzy kociaczki wełniaczki. Nazywały się Gucio, Fruzio i Psotniś. Kociaczek Gucio dostał takie imię, ponieważ na futerku miał pręgi i wyglądał jak pszczółka, natomiast Fruzio, bo miał na główce coś, co przypominało irokeza. Kociaczek Psotniś dostał takie imię, bo ciągle coś psocił, na przykład rozbijał talerze albo tłukł jajka i bez przerwy bałaganił.
     Pewnego dnia kociaczki wełniaczki wybrały się w podróż do krainy sera, zwaną Cheddarią. Wszystko w tej krainie było zbudowane i zrobione z sera. Kociaczki poszły zwiedzić wieżę Eiffla, później przejechały się kolejką górską. Miejscem, które im się najbardziej spodobało, był Happy Land z sera. W Happy Landzie poszły na trampolinę oraz do basenu, który zamiast piłek miał trójkątne kawałeczki sera. Na końcu poszły do labiryntu i bawiły się tam w chowanego. Gucio szukał Fruzia i Psotnisia. Wymyślił, że będzie mu łatwiej szukać, jak będzie zjadał wszystkie ściany labiryntu, ponieważ były one zrobione z pysznego sera gouda. Po dłuższym czasie Fruzio i Psotniś zaniepokoili się tym, że Gucio jeszcze ich nie znalazł, więc poszli go poszukać.
     Nagle usłyszeli mlaskanie i zobaczyli Gucia, który jęczał, że boli go brzuch od nadmiaru sera. Postanowili odpocząć na ławce w parku obok Happy Landu. W parku tym była piaskownica i wełniaczki postanowiły na zakończenie dnia zrobić zawody na najładniejszy zamek z piasku. Kiedy zamki były już prawie gotowe, Psotniś, jak to on, musiał coś zmalować. Był taki szczęśliwy, że skończył budować zamek jako pierwszy, że zrobił ze szczęścia salto w tył i przewrócił się na wszystkie zamki, które całkiem zniszczył.
     Ponieważ był już wieczór i po dniu pełnym wrażeń wełniaczki były bardzo zmęczone, marzyły już tylko o szklance ciepłego mleka i o ciepłym łóżeczku.


A to moja bajka właśnie... - Laura Korościk, klasa 4a

Moja królowa Lili (przygoda kotów)
     Ta historia zaczyna się w mieście Sława przy ulicy Lodowej, gdzie mieszka Laura. Gdy Laura przebywała w domu, ktoś podrzucił jej pięknego małego kotka pod drzwi. Gdy go zobaczyła, od razu go pokochała i dała mu na imię Lili. Po roku Lili urodziła długo oczekiwanego kotka, jednak po dwóch dniach zmarł. Było to bardzo smutne i Laura starała się ją pocieszać, jak tylko mogła. Nagle, po około pięciu miesiącach, Lili urodziła cztery małe kotki. Laura nazwała je: Hiki, Szara, Róża i Twiti i powiedziała:
- Mam wnuczęta, wnuczęta! – Bo ich matkę traktowała jak swoją córkę.
Laura pomagała Lili w ich wychowywaniu.
     Pewnego dnia wszystkie kotki zniknęły z wyjątkiem Hikiego i Lili. Laura zastanawiała się, co się z nimi stało. Wszędzie chodziła i ich szukała i szukała – tak przez dwa tygodnie. Po tym czasie straciła nadzieję na ich ich odnalezienie. Zrezygnowana weszła na dach, na którym siedziała Lila i powiedziała:
- Chciałabym cię rozumieć…
     Ku wielkiemu zaskoczeniu Laury Lilka jej odpowiedziała:
- Mamo, przecież ty mnie zawsze rozumiesz.
- Dlaczego wcześniej cię nie rozumiałam? – Odpowiedziała zdumiona Laura.
- Nie ma to znaczenia musimy, odnaleźć maluchy- stwierdziła Lila.
- Ale jak? I tak ich nie znajdziemy, bo już wszędzie szukałam – odparła Laura.
- Mamo, mogę cię zmienić w kota na tydzień. Jestem Królową Rzeczypospolitej Kociej.
- Wchodzę w to! – Z uśmiechem zgodziła się Laura.
     Chwilę po tym Laura zamieniła się w bielusieńkiego kotka. Razem z Lilą wyruszyły w poszukiwania zagubionych małych kotków. Po minucie biegu dołączył do nich Hiki, a po dwóch minutach prezydentka Pusia (kotka z sąsiedniej ulicy). Serdecznie się przywitała ze swoją przyjaciółką, królowa Lilą.
     Po chwili wszyscy wyruszyli na poszukiwania. Zaglądali w każdy kąt, szukali wiele godzin. W końcu Lilka powiedziała:
- Musimy trochę odpocząć, połóżmy się tutaj. - I pokazała miejsce w głębokich zaroślach. Wszyscy się zgodzili.
     Gdy nastał ranek, Lili spotkała kota o imieniu Wąsik, który wszędzie chodzi i wszystko widzi. Zapytała się go:
- Czy widziałeś moje dzieci?
- Widziałem, jak jakiś człowiek niósł je w tę stronę... - I wskazał łapką kierunek. - Chodźcie, pokażę wam.
     Wszyscy podążyli za Wąsikiem. Nagle ktoś z tyłu złapał ich w worek, a gdy się ocknęli, byli w klatce z Różą, Szarą i Twitim. Lila wyciągnęła czarodziejski telefon i zadzwoniła po kocią policję. Całe szczęście policja zjawiła się w mgnieniu oka i wyzwoliła wszystkie koty, które były uwięzione wraz z innymi zwierzętami, które tam były.
     Gdy wrócili do domu, Laura znowu zmieniła się w dziewczynkę. Na pamiątkę całej historii koty zapisały to zdarzenie w swoim hymnie Rzeczypospolitej Kociej.