środa, 17 kwietnia 2013

Wiosno! Gdzie byłaś?

Gdzie była wiosna?

          Wiosno! Gdzie byłaś? Patrzę na kartkę na drzwiach szkoły:  ,,od 15.04.2013 wejście od strony ulicy’’. Mama chowa kozaki do pudeł i zanosi do piwnicy. Plac zabaw przed domem nie jest już pusty. Tylko kurtki straszą jeszcze na wieszakach…

,,Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi,
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni,
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis-á-vis,
Zapachniało, zajaśniało, wiosna, ach to ty,
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty!’’
Puścili w radiu piosenkę Marka Grechuty. Na dworze świeci słońce, a ja przypominam sobie słowa innej piosenki...
„Ktoś na niebie owce wypasa, hej!
Popatrz, zakwitł już Twój parasol, hej!
Nawet w bramie pan Walenty stróż,
puszcza wiosną pierwsze pędy, już...

Portret dziadzia... rankiem wyszedł z ram,
I na spacer poszedł sobie sam.
Nie przeszkadza tytuł, wiek i płeć,
By zieloną wiosnę w głowie mieć.”
Gdzie ona była? Czy w Afryce, gdzie jej było ciepło? A może szukała sandałów w sklepie obuwniczym albo zima ją porwała? Nie wiem, nikt tego nie wie, ale to dobrze, że wróciła. Zielone pąki, słońce... jednym słowem WIOSNA! Ale jak wygląda? Jak młoda, piękna dziewczyna z długimi blond włosami? Może zamiast zielonych pąków ma ptaki we włosach?
Trudne zadanie czeka na poszukiwaczy wiosny, gdyby się nam znowu zapodziała. Bo jak wyglądałby świat bez niej? Trzy pory roku? Zima, lato i jesień? Przedłużone Święta Bożego Narodzenia czy wcześniejsze wakacje?
Naprawdę, z tą wiosną i jej humorami to nie taka łatwa sprawa…


Kasia Pawłowicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz