czwartek, 14 marca 2013

Impreza z chochlikiem

Raz poszłam do biblioteki i zobaczyłam, że wszystkie książki były porozrzucane, krzesła poprzewracane, rozglądałam się po bibliotece i na najwyższej półce zobaczyłam chochlika, który czytał książkę. Spytałam się go, czy wie, kto zrobił ten bałagan, a on odpowiedział mi spokojnym głosem:
                                                           
 - Nic nie widziałem, nic nie słyszałem, mnie tu nie było.
 - Czy aby na pewno?
 - Tak.
 - To dlaczego się tak spociłeś?

 Odpowiedział mi, wycierając czoło szalikiem:
                                                         
- J-j-ja się przecież nie s-spociłem.

Rozmawialiśmy tak parę minut, i nagle do biblioteki wparował drugi chochlik i powiedział:
                                                         
- To co, jutro też zrobimy sobie imprezę, no nie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz